środa, 20 lutego 2008

Zawirowania logistyczne

No tak... można się było spodziewać. głosy podzielone w sprawie sceny turniejowej. Ale wszystko idzie ku dobremu. Przynajmniej wszyscy są zgodni że coś trzeba zrobić.
Całkiem przypadkiem natknęła się ciekawa szkoła w której moglibyśmy składować bazyliszkowe duperele. Problem polega na tym że aby zorganizować zupełnie nową scenę, trzeba mieć kasę. Wyszedłem z propozycją założenia odpowiedniej składki. w końcu ekipa która jest aktywna jest w miarę stała i mogłaby utworzyć swoisty klub na normalnych zasadach jak wszędzie. Rzeczywistość jest jednak ciężka i trudna. Nikt nie chciałby sie brać za zarządzanie tym - a pewnie kolejna odpowiedzialność, każdy się obawia jakichś kwasów. Nieee no ja pierr... tak to nigy nie dojdziemy do ciekawego porozumienia i nie stworzymy zdrowego środowiska. Sam bym mógł tym zarządzać ale po prostu nie wiem czy będe sie na tym dostatecznie znał. a dupa tam. trzeba próbować nowych rzeczy. Warszawa i Gloria Victis jak morze szeroka.

trochę mistergreenów na koniec


pzdr grbz

wtorek, 19 lutego 2008

... I w nowym miejscu pisać przyszło.

Blox mi się posypał nie wiem czemu. a akurat mnie naszło na pisanie. To założyłem nowego. God bless Google - wszystko ma. I chwytliwą nazwę wymyśliłem - Noktovisor. Łooo.... jest tak tajemniczo.

Nie wiem jak tu jest z komentarzami... trzeba rozkminić, z resztą i tak na żadne nie liczę. a może...
Będę pisał częściej. Więcej o Wh4Ok. bo sie poczuwam odpowiedzialny za tworzenie nowego warszawskiego środowiska graczy. Nowe pokolenie, generacja itp. Grrrubo. Albo i nie grubo. Niesamowite, jak sie człowiek mobilizuje po porażce. Phyy... jak się ludzie mobilizują po porażce, no może poza tymi którzy jej nie dostrzegają.
A jak wypali, to jeszcze przypadkiem nam się zrobi nowy, klub bitewny w Polsce. koniec pieśni marzeń i przyszłości.
tyle na teraz

pzdr grbz.

oooooo karwia!!! zapomniałbym



mistergreeny