poniedziałek, 25 lutego 2008

Sprawa turniejowa - ciąg dalszy

Hurray! Powoli wkraczamy w nowy etap turniejowy w Warszawie. Bazyliszek wychodzi z jamy na Narbutta aby osiąść w Lelewelu, sprawa jest już w bardzo zaawansowanym stadium. Szkoła wyraziła ochotę na współpracę ze stowarzyszeniem, zapewnia godziwe warunki i możliwość składowania cielska Bazyla :)
Jedyną kwestią sporną pozostaje cena. Szkoła zaproponowała stawkę za godzinę 30 - 40 zł. Hmm...
Nie do końca o to nam chodziło. delegacja uda się w najbliższych tygodniach do dyrektorki aby rozpocząć twarde negocjacje.
Trudna rozmowa przede mną. Kluczową postacią wydaje sie być Brat T. który posiada "dobry kontakt" z dyrektorką Lela - pozostaje go przekonać aby wspomógł młode pokolenie GV w tworzeniu nowej warszawskiej sceny.

Zbliża się duża impreza już niedługo... no nie zapominajmy o rekolekcjach po drodze :)
Mistrz opcja. no nie wiem. Mega mistrz opcja.
z radości dorzucę garść mistergreenów.

Brak komentarzy: