Znów napotkałem problem. Ciężko jest mi napisać obiektywną ocenę turnieju który sam współorganizowałem. Solucja: Nie będę obiektywny.
W miniony weekend(19 - 20) odbył się warszawski chelek. Dziecko reformy naszego środowiska. Już na wstępie powiem że turniej udany. Przygotowywaliśmy się krótko aczkolwiek intensywnie. mięliśmy około miesiąca na konkretne działania ponieważ decyzja o organizacji turnieju w drugiej połowie lipca zapadła przed 3city Heresy, czyli w drugiej połowie czerwca.
Organizatorem głównym okrzyknął się Zły. Jego dziełem był regulamin, powołanie sędziów, koordynowanie wszystkich działań organizacyjnych. Formuła turnieju była zdecydowanie niecodzienna i mocno eksperymentalna. Według mnie bardzo udana bo jestem fanem Imperial Armour, Apokalipsy, Flyerów, wszelkiej niecodzienności jeżeli chodzi o dopuszczanie jednostek. Jednak już po opiniach na forach, można zauważyć że tylko część graczy podziela mój pogląd. Są tego dwa powody.
Po pierwsze: Zdecydowana mniejszość oryginalnych modeli z FW. Mimo że większość z nich była całkiem porządnie wykonana, to niestety można było odnieść wrażenie, że niestety nie do końca o to chodziło. Tak jakby to właśnie super heavies miały dopakowywać rozpiskę, a nie być w niej dla przyjemności gry czymś nowym, odmiennym, czego raczej na żadnym innym stole turniejowym nie zobaczymy. Jednak są i entuzjaści takiej formuły co niezmiernie mnie cieszy i utwierdza w przekonaniu, że jeden taki dziwaczny turnej na rok nikomu nie zaszkodzi, a wręcz przeciwnie. Może zmotywuje to graczy do zmodyfikowania swoich modeli tak aby były jeszcze okazalsze lub tez nabycia oryginałów.
Co do reszty organizacji. Myślę, że pokazaliśmy spory postęp w stosunku do lutowej klapy. Każdy gracz otrzymał ładną książeczkę z zasadami turnieju, faqiem dotyczącym zasad apokaliptycznych jednostek, kartę gracza i upominkową naklejkę. Niestety minus dla nas za nie przewidzenie problemów z drukarką i kompem Isengrima. Ale była!
Specjalnie skupiliśmy się na poprawie tych spraw które mocno kulały na Varsovia Wars, na przykład na miejscówce. Teraz była to spora Sala gimnastyczna, tak więc nie było ścisku i problemów, z pomieszczeniem wszystkiego. Sam osobiście odczułem jedną wadę tej sali: było okropnie duszno a jestem specjalnie wyczulony na duchotę wewnątrz takich pomieszczeń gdzie naraz przebywa jeszcze w dodatku 50 osób. Wiem jednak że część ludzi może odebrać to jako marudzenie. :)
Oprócz ciekawej sali mnie również zaskoczył standart toalety i pryszniców. Uważam, że były naprawdę porządne. Tu znowu jednak musimy wymierzyć sobie policzek, bo nie pomyśleliśmy o otwarciu drugiej toalety, do tej otwartej często stała kolejka.
Udało nam się ogarnąć również dodatkowe pomieszczenie sypialne i przechowalnie bagaży. Tu oczywiście podziękowania dla Stikmana który zajął się wynajęciem szkoły.
Zaraz po organizacji stoją sędziowie. Zły zaangażował dwóch weteranów i jednego podlotka >:] Pan sędzia główny Isengrim bardzo dobrze dał sobie radę. Był na potrzeby
każdego gracza, Pilnował czasu, i bardzo dobrze rozwiązywał problemy. Pomagał mu w tym MarcinB który również podszedł świetnie do swojego zadania. Ciciek nie był zbyt wybitnie zasłużony jeżeli chodzi o sędziowanie, ale przynajmniej zastąpił Treja który był zmęczony po ciężkiej sobocie, pomagał w organizacji i w problemach z sędziówką.
Wielki szacun dla wszystkich panów, podziękowania i gratulacje.
Ja tym razem brałem udział tylko z backstage'u, zająłem się organizacją transportu terenów blatów i innych elementów ważnych dla całego turnieju. Ale przynajmniej sobie pograłem i było bardzo przyjemnie.
#########
Pora na najczarniejszy rozdział. Bardzo bym chciał nie musieć o tym wspominać, ale bez tego ta notka byłaby kompletna.
Tradycją jest sobotnio - niedzielna impreza turniejowa. Tym razem była ona źle zinterpretowana przez niektórych graczy których dalej będę nazywał "syrenkami"
Alkohol jak to alkohol jest dla ludzi ale jak się okazuje, nie dla wszystkich i wymaga też pewnego "skilla". Podczas gdy turniejowi wyjadacze kulturalnie bawili się w najlepsze i mówie tu o osobach które wiedzą jak utrzymać fason, Syrenki nie próżnowały. Co by się za bardzo nie rozpisywać, powiem tylko, że jak wróciłem ze sklepu zastałem naszą fest miejscówkę w opłakanym, nie,w zarzyganym stanie.
Kolesie upili się do nieprzytomności i pierwszy raz widziałem ludzi w takim stanie.
Powiem, że straciłem wszelką nadzieję na udaną drugą część turnieju i spanikowałem.
Stikman na szczęście nie stracił głowy i zarządził że musimy to wszystko ogarnąć.
Tu wielki ukłon w jego stronę bo posprzątał wszystkie pomieszczenia z moją niewielką pomocą. Wielki ukłon i podziękowania również dla MarcinaB i Leona a także mojego przyjaciela Kuby który wcześniej zajmował się produkcją hot dogów. Podczas gdy ja ze Stikmanem szorowaliśmy rzygowiny i ratowaliśmy niedzielę, oni czuwali przy syrenkach aby ci przypadkiem nie zeszli, a nie musieli tego robić.
Koledzy Dołożyli nam pracy, nie ma co. Mam nadzieję, że nasi koledzy dostali nauczkę i wiedzą co się dzieje jak sie przeceni swoje możwliwości.
W każdym razie niedziela przebiegła równie sprawnie co sobota, my dokończyliśmy naszą imprezę, tu nie obyło się bez konfliktu ze śpiącymi ale chyba nam to wybaczą. ;P
Popsuło to nieco opinie o turnieju który sam w sobie wydawał się naprawdę dobry. No ale cóż... przynajmniej teraz wiemy, że trzeba kontrolować mocno imprezę gdy ci goście się pojawiają :D
Kończę już tę całkiem obszerną relację, chciałem podziękować wszystkim współorganizatorom, sędziom no i graczom którzy nie zawiedli.
Fajnie, że ogólna opinia o Warszawie wzrosła i cieszę się, że udało nam się spełnić większość wymogów dobrego turnieju. Takie opinie jakie widać na forach GV i Gildii tylko motywują do większego skupienia i pracy. A pracy sporo przed nami. Bo na DMP miesiąc nam nie wystarczy a to już musi być klasa sama w sobie.
PS.
Nie wiem czy wszyscy zauważyli ale na turnieju odbywał się również pokaz nowego systemu bitewnego i to jeszcze w dodatku rodzimego, pt. "Pulp City" Zapowiada się obiecująco, zapraszam na tutaj po więcej info.
poniedziałek, 21 lipca 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz