środa, 2 lipca 2008

Już coraz bliżej ... Apokalipsa

Do stołecznego chelka już tylko nieco ponad dwa tygodnie. Co tu dużo gadać - dwa tygodnie pracy, przygotowań i dopieszczania naszej małej apokaliptycznej przepustki (oby) do mastera.
Jak do tej pory nie napotkaliśmy jeszcze żadnych większych, mniejszych z reszta też nie, problemów logistycznych. Na forach za to coraz to nowe wątpliwości wzbudzają zasady i oczywiście chodzi tu o zasady apokaliptyczne.
Tak więc mamy problemy dotyczące siły D, często występującej w dużych bitwach, działania zasady "Mrok" na duże zabawki, szarżowania z dreadclawa i jeszcze kilka innych, wzbudzających niekiedy agresywne dyskusje problemów. W związku z ustaleniem ostatecznej listy sędziów na turnieju (w nieprzypadkowej kolejności: Isengrim, MarcinB, Ciciek), ekipa organizacyjna dała im wolną rękę w sprawie interpretacji zasad i możliwość podejmowania "autorytarnych" decyzji. W miarę rozsądku oczywiście.
Zapadła również decyzja o stworzeniu hehe... "AKZtów" czyli Apokaliptycznych Klaryfikacji Zasad" czyli spisaniu wszystkich problemów które pojawiły się nie tylko na GV ale też np na Gildii, i oficjalnym wyjaśnieniu ich przez sędziów. AKZ będą dostępne zapewne już niedługo oraz wprowadzone będą jako załącznik do "niezbędnika" już na samym turnieju.
Kolejnym problemem i pytaniem na które często musimy odpowiadać "nie" jest "czy mogę użyć drop poda jako dreadclawa" itd itp. NIE, dlatego, że po to zdecydowaliśmy się na tak nietypowy turniej, aby osiągnąć max satysfakcji i przyjemności z gry. Korzystanie z ordynarnych proxów, kiepskich scratchów, i tym podobnych wyrobów autorskich, całkowicie uniemożliwia osiągnięcie tego celu. Hobbystyczna część została i tak potraktowana po macoszemu, oczywiście ze względu na to że jest to jednak chelek a nie master, ale również dlatego, że mamy nadzieję przyciągnąć sporą liczbę graczy. A szczególnie tych graczy którzy chcieliby pojeździć nieco cięższymi czołgami i postrzelać z nieco większych placków. Sam w tym roku nie biorę udziału w sędziowaniu ( i bardzo dobrze :P) co pozawala mi zagrać, choć nie Armoured Company jak to zwykle bywa ale inną fajną armią. Mogę być jednak pewny, że dzięki jednemu panu z Poznania, moje lemany i benek pojawią się na stołach. Cieszy mnie również fakt, że dzięki takiej formule turnieju jak nasza, gracze dają upust swojej inwencji i chcą spróbować, jak to jest zagrać inaczej niż zazwyczaj. np. tu są efekty.

Jeszcze jedną rzeczą która rzuca się w oczy jest zmieniona nazwa: "Syrenka Zagłady" - trzeba przyznać, wymyślona na szybko, nie wiem czy nie lepiej byłoby "... Apokalipsy" ale częstotliwość wypowiadania tego słowa a propos turnieju, może już przyprawić człowieka o nudności, więc niech już lepiej będzie jak jest.
A poza tym, stworzony już został bannerek:


jest pewnie jeszcze sporo rzeczy o których można by napisać parę słów, ale postanowiłem budować napięcie :] i omawiać turniej po kolei. A więc do miłego :)

Brak komentarzy: