Zaniedbałem tę stronę. Przez pewien czas nawet myślałem, że umrze śmiercią naturalną ale do ogarnięcia się zmotywował mnie post Treja. Ale zamiast walić tu kolejne smuty, że nie mam czasu, chęci i cały czas odkładam kolejne posty "na jutro" przejdę po męsku do rzeczy.
Wiele się ostatnio wydarzyło, Wojna Światów, EEGT, różne flame'y na forach, roszady w top 5 ligi. Świadczy to zdecydowanie o tym, że nasz świat się kręci i wszyscy bawią się przy tym gorzej lub lepiej. Zwieńczeniem całego sezonu, emocjonujących turniejów, epickich imprez na masterach, awantur na forach itd ma być wspólna zabawa całego środowiska na Drużynowych Mistrzostwach Polski. Do tegorocznej, warszawskiej edycji zostało już około dwóch tygodni i pewna grupa osób która tworzy tę imprezę od kuchni, że się tak wyrażę zaczyna czuć już pewien dreszczyk emocji związany z uwijaniem się aby turniej był zapięty na ostatni guzik.
W tym roku DMP nie było tak promowane jak w zeszłym ale to chyba nie jest już potrzebne - wystarczy spojrzeć na listę zgłoszonych drużyn. Przede wszystkim zamierzamy zapewnić doskonałą zabawę wszystkim graczom, bez względu na Deathstormy, aneksy do URP i tym podobne czynniki wzbudzające na co dzień niesmak lub nawet czasami agresję. I to jest według mnie motyw przewodni. Mam więc nadzieję, że wszyscy przyjadą na turniej w dobrych humorach a wyjadą w jeszcze lepszych. No i do zobaczenia :)
poniedziałek, 27 kwietnia 2009
niedziela, 25 stycznia 2009
Początek.... nie końca a zakończenia.
To jest właśnie to. Cytując popularne slogany - sesja i'm lovin it. Tak, tak załapałem ostatnio mały "fuck up" i nie zaglądam tu często. Widać to z resztą po dacie ostatniego posta. Miałem naskrobać coś na temat Drużynowych Mistrzostw Warszawy które odbyły się na początku stycznia, miałem napisać coś na temat turniejowania w Polsce, jakiś czas temu miałem napisać coś o kolejnym turnieju dwudniowym w Warszawie. Nie napisałem.
Ale teraz już koniec wakacji. wracamy do objeżdżania wydarzeń związanych z sceną czterdziestkową.
Zakończenie sezonu ligowego 2008/2009 jest już bliżej niż dalej. Oznacza to że coraz bliżej DMP. Zaczynamy coraz poważniejsze przygotowania. Skark jako główny organizator już podjął temat na GV. Ha! Być może to kogoś zaskoczy ale już widać zalążki pierwszych konfliktów. Sprawa oczywiście dotyczy regulaminu. Ma być on swego rodzaju kopią tego co było na DMW, regulaminu - według mnie, jednego z ciekawszych wśród tych które dotąd widziałem. Oczywiście tutaj każdy ma swoje preferencje, widzi różne wady i zalety ale wszystkim nie da się dogodzić. Jaki powinien więc być regulamin takiej imprezy gdzie najważniejsza jest doskonała zabawa? Można o tym poczytać w projekcie "40k Armour Save'ów" stworzonym przez Yakubu. Jednak tu dochodzi jeszcze jedna kwestia. DMP to impreza wszystkich graczy z całej Polski. regulamin powinien być więc tworem wspólnym, uzgadnianym z graczami. Jednocześnie jednak, organizatorzy mają prawo wprowadzić własne pomysły w życie. Konflikt równorzędnych racji gotowy. Pozostaje udzielić odpowiedzi która racja jest tą równiejszą. Organizatorzy chcą aby tegoroczne DMP różniło się od poprzednich, a gracze chcą regulaminu który najbardziej zadowoli ogół. Ciężka sprawa. Ciekawe co z tego wyniknie...
Ale teraz już koniec wakacji. wracamy do objeżdżania wydarzeń związanych z sceną czterdziestkową.
Zakończenie sezonu ligowego 2008/2009 jest już bliżej niż dalej. Oznacza to że coraz bliżej DMP. Zaczynamy coraz poważniejsze przygotowania. Skark jako główny organizator już podjął temat na GV. Ha! Być może to kogoś zaskoczy ale już widać zalążki pierwszych konfliktów. Sprawa oczywiście dotyczy regulaminu. Ma być on swego rodzaju kopią tego co było na DMW, regulaminu - według mnie, jednego z ciekawszych wśród tych które dotąd widziałem. Oczywiście tutaj każdy ma swoje preferencje, widzi różne wady i zalety ale wszystkim nie da się dogodzić. Jaki powinien więc być regulamin takiej imprezy gdzie najważniejsza jest doskonała zabawa? Można o tym poczytać w projekcie "40k Armour Save'ów" stworzonym przez Yakubu. Jednak tu dochodzi jeszcze jedna kwestia. DMP to impreza wszystkich graczy z całej Polski. regulamin powinien być więc tworem wspólnym, uzgadnianym z graczami. Jednocześnie jednak, organizatorzy mają prawo wprowadzić własne pomysły w życie. Konflikt równorzędnych racji gotowy. Pozostaje udzielić odpowiedzi która racja jest tą równiejszą. Organizatorzy chcą aby tegoroczne DMP różniło się od poprzednich, a gracze chcą regulaminu który najbardziej zadowoli ogół. Ciężka sprawa. Ciekawe co z tego wyniknie...
wtorek, 23 grudnia 2008
Pomyślnych bitew, szczęśliwych zwycięstw...
...Życzy Imperator. Już dziś napiszę życzenia świąteczne, jutro w związku z wigilijnym zamieszaniem mogę nie mieć chwili. Moje życzenia będą krótkie - wesołych świąt, fajnych prezentów (o niee znowu figurki... :]) przyjemnej atmosfery świąt, życzy "redakcja" Noktovisora.
czwartek, 27 listopada 2008
Battlecannon 2008 i trochę zmian.
W miniony weekend w Olsztynie odbył sie dwudniowy turniej tamtejszego środowiska. Decyzją ligi "Battlecannon" w tym sezonie otrzymał najwyższą rangę turniejową.
W związku z tym w Warszawie wpadliśmy na pomysł najazdu na Prusy :] Wybraliśmy się naprawdę liczną trzynastoosobową drużyną. Bardzo zaimponował mi fakt, że tak spora grupa ludzi ogarnęła się bez marudzenia. Bez wątpienia świadczy to o integracji stołecznego światka Wh40k.
Wróćmy jednak do Olsztyna. Turniej odbywał się w niezbyt sprzyjającym frekwencji terminie. 22 - 23 listopada. Niezbyt sprzyjający ze względu na fakt odbywającego się w tym samym terminie Poznań Games Arena a także, jesiennego nasycenia masterowego. W ogóle rozkład turniejów, jest dobrym pomysłem na następną notkę, ostatnio trochę na ten temat myślałem. Tak więc konkurencja z olbrzymim konwentem w Poznaniu i niezbyt duża odległość od Halo Stars zrobiły swoje. Na turniej przybyło tylko 28 osób. Połowę z nich stanowili Warszawiacy, łatwo się jest więc domyśleć, że można było słuchać marudzenia na temat grania z tymi samymi gębami na turnieju wyjazdowym :] Nie byłoby w tym nic strasznego ani nic czym można było by się przejmować, gdyby nie fakt, że środowisko lokalne zawiodło. Graczy z Olsztyna było niewielu, oczywiście część była organizatorami, ale uważam, że na tak istotną rzecz jak master gracze lokalni powinni być ogarnięci, i stawić się licznie. Nie chcę tutaj na nikogo najeżdżać, ale nie podoba mi się podejście niektórych graczy o którym słyszałem od Ederusa co nieco.

Miejsce w którym odbywał się turniej było specyficznie klimatyczne ;] - jednostka wojskowa. Mimo, że dysponowaliśmy sporą ilością miejsca, wygodnymi pomieszczeniami i generalnie bardzo spodobało mi się to miejsce, nie sposób nie wymienić kilku wad.
O ile zakaz wychodzenia wieczorem, w ogóle mnie nie zabolał( można było usłyszeć wiele zarzutów na ten temat) to minusem dla mnie był brak prysznica. Człowiek po porannym natrysku jest zupełnie inny, zwłaszcza po męczącym turniejowym dniu.
Co do turniejowych aspektów, to podobały mi się stoły zwłaszcza ten pierwszy z designerską rzeźbą Imperatora. Sędziowanie było na wysokim poziomie, Atmosfera super, Wieczorna batalia na temat super heavies i warszawskiego turnieju - bezcenna.
Bardzo miło spędziłem Battlecannonwy weekend, za co dziękuje organizatorom, przeciwnikom, ziomom, itd itp.

Teraz najważniejsza część. Skłamałbym jeżeli powiedziałbym, że Olsztyński turniej był słaby. Był bardzo dobry i przyjemny. Jednak pojawia się problem. Co zrobić z fantem, że był to master gdzie gracze lokalni stanowili zdecydowaną mniejszość. Co zrobić z kolejnym fantem, czyli podejściem graczy lokalnych do największego turniejowego wydarzenia w danym mieście jakim jest orgaznizacja mastera?
Tak naprawdę z wytoczeniem tej armady argumentów wszyscy powinni wstrzymać się do zakończenia sezonu. Bo wtedy rozstrzygnie się ten konkurs turniejowy, Albo odpadnie któreś z miast, albo zmięknie lista ligowa i zadecyduje o zwiększeniu ilości masterów. To że Olsztyn zasługuje na Mastera jest pewne, udowodnił to tym turniejem, udowodnił to zeszłosezonowym. Pytanie jest następujące: Czy turniej o tej randze potrzebny jest w Olsztynie ? Oddaje to, do zastanowienia się.

Zmiany, zmiany, zmiany. Niewielkie ale są. Jestem supporterem wszelkich pozytywnych akcji o tematyce fantastycznej/sci-fi. Postanowiłem zwiększyć atrakcyjność Noktovisora, poprzez umieszczanie linków do ciekawych miejsc w internecie o takiej właśnie tematyce. Może każdy znajdzie coś dla siebie. W menu po prawej stronie znajduje się dział "Xenos Zone" w którym będę wszystkie ciekawostki gromadził.
Pozdrawiam.
PS.
W najbliższym czasie zamierzam napisać, na temat polskiego turniejowania a także o ciekawym projekcie na styczeń.
W związku z tym w Warszawie wpadliśmy na pomysł najazdu na Prusy :] Wybraliśmy się naprawdę liczną trzynastoosobową drużyną. Bardzo zaimponował mi fakt, że tak spora grupa ludzi ogarnęła się bez marudzenia. Bez wątpienia świadczy to o integracji stołecznego światka Wh40k.
Wróćmy jednak do Olsztyna. Turniej odbywał się w niezbyt sprzyjającym frekwencji terminie. 22 - 23 listopada. Niezbyt sprzyjający ze względu na fakt odbywającego się w tym samym terminie Poznań Games Arena a także, jesiennego nasycenia masterowego. W ogóle rozkład turniejów, jest dobrym pomysłem na następną notkę, ostatnio trochę na ten temat myślałem. Tak więc konkurencja z olbrzymim konwentem w Poznaniu i niezbyt duża odległość od Halo Stars zrobiły swoje. Na turniej przybyło tylko 28 osób. Połowę z nich stanowili Warszawiacy, łatwo się jest więc domyśleć, że można było słuchać marudzenia na temat grania z tymi samymi gębami na turnieju wyjazdowym :] Nie byłoby w tym nic strasznego ani nic czym można było by się przejmować, gdyby nie fakt, że środowisko lokalne zawiodło. Graczy z Olsztyna było niewielu, oczywiście część była organizatorami, ale uważam, że na tak istotną rzecz jak master gracze lokalni powinni być ogarnięci, i stawić się licznie. Nie chcę tutaj na nikogo najeżdżać, ale nie podoba mi się podejście niektórych graczy o którym słyszałem od Ederusa co nieco.

Miejsce w którym odbywał się turniej było specyficznie klimatyczne ;] - jednostka wojskowa. Mimo, że dysponowaliśmy sporą ilością miejsca, wygodnymi pomieszczeniami i generalnie bardzo spodobało mi się to miejsce, nie sposób nie wymienić kilku wad.
O ile zakaz wychodzenia wieczorem, w ogóle mnie nie zabolał( można było usłyszeć wiele zarzutów na ten temat) to minusem dla mnie był brak prysznica. Człowiek po porannym natrysku jest zupełnie inny, zwłaszcza po męczącym turniejowym dniu.
Co do turniejowych aspektów, to podobały mi się stoły zwłaszcza ten pierwszy z designerską rzeźbą Imperatora. Sędziowanie było na wysokim poziomie, Atmosfera super, Wieczorna batalia na temat super heavies i warszawskiego turnieju - bezcenna.
Bardzo miło spędziłem Battlecannonwy weekend, za co dziękuje organizatorom, przeciwnikom, ziomom, itd itp.

Teraz najważniejsza część. Skłamałbym jeżeli powiedziałbym, że Olsztyński turniej był słaby. Był bardzo dobry i przyjemny. Jednak pojawia się problem. Co zrobić z fantem, że był to master gdzie gracze lokalni stanowili zdecydowaną mniejszość. Co zrobić z kolejnym fantem, czyli podejściem graczy lokalnych do największego turniejowego wydarzenia w danym mieście jakim jest orgaznizacja mastera?
Tak naprawdę z wytoczeniem tej armady argumentów wszyscy powinni wstrzymać się do zakończenia sezonu. Bo wtedy rozstrzygnie się ten konkurs turniejowy, Albo odpadnie któreś z miast, albo zmięknie lista ligowa i zadecyduje o zwiększeniu ilości masterów. To że Olsztyn zasługuje na Mastera jest pewne, udowodnił to tym turniejem, udowodnił to zeszłosezonowym. Pytanie jest następujące: Czy turniej o tej randze potrzebny jest w Olsztynie ? Oddaje to, do zastanowienia się.

Zmiany, zmiany, zmiany. Niewielkie ale są. Jestem supporterem wszelkich pozytywnych akcji o tematyce fantastycznej/sci-fi. Postanowiłem zwiększyć atrakcyjność Noktovisora, poprzez umieszczanie linków do ciekawych miejsc w internecie o takiej właśnie tematyce. Może każdy znajdzie coś dla siebie. W menu po prawej stronie znajduje się dział "Xenos Zone" w którym będę wszystkie ciekawostki gromadził.
Pozdrawiam.
PS.
W najbliższym czasie zamierzam napisać, na temat polskiego turniejowania a także o ciekawym projekcie na styczeń.
poniedziałek, 10 listopada 2008
a Warszawiaków jednak świerzbi.
Masakra. Od dłuższego czasu jestem zawiedziony Warszawą. Ostatnio nie ma żadnych kłótni, żadnych konfliktów, problemów, flame warów, nic. Pozytywnego dzieje się też niewiele, co widać na przykładzie strony http://noktovisor.blogspot.com/ A muszę się przyznać, że czasem wchodzę na blog i zaczynam myśleć "może jednak coś wypocę" ale nic z tego nie wychodzi. Po prostu nic się nie dzieje. Nawet na ogólnopolskim forum graczy jest pustynia. Ostatnio Stikman się do mnie odezwał i powiedział żebym w końcu coś napisał.
Obroniłem się jednak brakiem sensacji i dalej, w spokoju trwałem w mojej redakcyjnej stagnacji.
Aż do wczoraj. Pojawiło się info o grudniowym lokalu w stolicy. Wygląda na to, że rok 2008 zamkniemy bawiąc się z wykorzystaniem full Imperial Armour. Tak, do tego odnosi się tytuł dzisiejszej notki. Na listopadowym turnieju też oczekiwano całego ciężkiego szpeju, ale ostatecznie skończyło się inaczej. Wracając jednak do grudniowego turnieju, to eksperymentujemy dalej. Organizator Czaj-nik postanowił spróbować innego rodzaju ograniczeń i zasad wystawiania dużych zabawek. Zobaczymy jak to się będzie miało do piątoedycyjnych realiów i czy super heavies dalej cieszą. Od jakiegoś czasu panuje zwyczaj "bicia piany" czyli tworzenia poniekąd wspólnie regulaminu turnieju z zarysu wymyślonego przez organizatora. Dlatego każdy może zalobbować za pewnymi zamianami i w zależności od odzewu albo pomysł przechodzi albo jest kłótnia i nieporozumienia :]
I tak możemy zaobserwować zmiany działania siły D, zasad latajek i problem już uniwersalny i ponadczasowy - speciale. Tak więc, możemy walczyć o demokrację :]
Ja jestem wielkim fanem Imperial Armour a w szczególności super heavy/garg crt. Dlatego zawsze cieszę się jak jest to dopuszczone, lubię też jak gracze którzy grają pewnymi standardami kuszą się jednak na odmianę w postaci nieco większego czołgu.
Obroniłem się jednak brakiem sensacji i dalej, w spokoju trwałem w mojej redakcyjnej stagnacji.
Aż do wczoraj. Pojawiło się info o grudniowym lokalu w stolicy. Wygląda na to, że rok 2008 zamkniemy bawiąc się z wykorzystaniem full Imperial Armour. Tak, do tego odnosi się tytuł dzisiejszej notki. Na listopadowym turnieju też oczekiwano całego ciężkiego szpeju, ale ostatecznie skończyło się inaczej. Wracając jednak do grudniowego turnieju, to eksperymentujemy dalej. Organizator Czaj-nik postanowił spróbować innego rodzaju ograniczeń i zasad wystawiania dużych zabawek. Zobaczymy jak to się będzie miało do piątoedycyjnych realiów i czy super heavies dalej cieszą. Od jakiegoś czasu panuje zwyczaj "bicia piany" czyli tworzenia poniekąd wspólnie regulaminu turnieju z zarysu wymyślonego przez organizatora. Dlatego każdy może zalobbować za pewnymi zamianami i w zależności od odzewu albo pomysł przechodzi albo jest kłótnia i nieporozumienia :]
I tak możemy zaobserwować zmiany działania siły D, zasad latajek i problem już uniwersalny i ponadczasowy - speciale. Tak więc, możemy walczyć o demokrację :]
Ja jestem wielkim fanem Imperial Armour a w szczególności super heavy/garg crt. Dlatego zawsze cieszę się jak jest to dopuszczone, lubię też jak gracze którzy grają pewnymi standardami kuszą się jednak na odmianę w postaci nieco większego czołgu.
niedziela, 12 października 2008
Liga wersja 2.0
Ruszyła nowa strona ligowa. Liga jest teraz oddzielną od Gloria Victis "instytucją" której stworzeniem od zera zajął się głównie Misiu. Nowa strona zmieniła się głównie pod względem designu - tu mamy powiew świeżości i przyciągającego uwagę skina. Zawartość i cele nadal zostają te same - centrum polskiego światka wh40k.
W związku z nową edycją czterdziestki, coraz więcej problemów zaczęło się pojawiać na forach gdzie już teraz powstały zalążki nowych PKZtów. Ze względu na brak forum ligowego i możliwości opracowywania klaryfikacji, każdy organizator turnieju tworzył coś w rodzaju własnego FAQa.
Teraz gdy nasza odświeżona strona ruszyła, lista sędziowska może spokojnie brać się do ostrej roboty :] bo errata musi być. Zwłaszcza, że na horyzoncie pojawiać się zaczynają kolejne mastery - Halo Stars i pierwszy master w Olsztynie Battlecannon.
Nowy adres Ligi Wh40k
W związku z nową edycją czterdziestki, coraz więcej problemów zaczęło się pojawiać na forach gdzie już teraz powstały zalążki nowych PKZtów. Ze względu na brak forum ligowego i możliwości opracowywania klaryfikacji, każdy organizator turnieju tworzył coś w rodzaju własnego FAQa.
Teraz gdy nasza odświeżona strona ruszyła, lista sędziowska może spokojnie brać się do ostrej roboty :] bo errata musi być. Zwłaszcza, że na horyzoncie pojawiać się zaczynają kolejne mastery - Halo Stars i pierwszy master w Olsztynie Battlecannon.
Nowy adres Ligi Wh40k
niedziela, 5 października 2008
Pewien etap się zamyka...
A właściwie, to już się zamknął. Gloria Victis, ogólnopolskie forum wh40k, skupiające wokół siebie warszawskie środowisko graczy, zmieniło szefów. Ostatni z tzw. "Starej Gwardii" warszawskiej 40k, czyli Yakubu i Sławek oficjalnie opuścili stołki władzy. Oficjalny temat z pożegnaniem można znaleźć tu. Nowymi administratorami forum zostali, Isengrim i Skark. Chciałem tutaj walnąć jakąś złośliwość dotyczącą wieku, coś w stylu - młode pokolenie u władzy, ale tego nie zrobię. W każdym bądź razie chciałem co nieco skomentować wydarzenie. Yakubu zostawił na barkach wyżej wymienionych, trudne zadanie. Zadbanie o jedno z największych for dotyczących 40k w Polsce. Porządki jesienne i zmiany personalne są również okazją do zmian w środowisku. Może teraz rozpoczną się ciekawe dyskusje co do losów naszego powiększającego się społeczeństwa. Rozmowy mające na celu jeszcze większe zespojenie i zintegrowanie go.
Co do nowego szefostwa, jestem o nich spokojny. Myślę że to bardzo dobry wybór. Choć tak naprawdę będzie można ocenić to dopiero za jakiś czas.
Moja niska aktywność turniejowa daje o sobie znać. Nie byłem na Arenie, nie wiem czy będę na Halo Stars. Wiem jednak na pewno, że chciałbym już DMP. Coraz częściej zaczynam myśleć o ich organizacji. Nowe forum, nowa władza, nowe sposoby i kierunki myślenia mogą dać Warszawie niezłego kopa w tworzeniu tej imprezy.
Co do nowego szefostwa, jestem o nich spokojny. Myślę że to bardzo dobry wybór. Choć tak naprawdę będzie można ocenić to dopiero za jakiś czas.
Moja niska aktywność turniejowa daje o sobie znać. Nie byłem na Arenie, nie wiem czy będę na Halo Stars. Wiem jednak na pewno, że chciałbym już DMP. Coraz częściej zaczynam myśleć o ich organizacji. Nowe forum, nowa władza, nowe sposoby i kierunki myślenia mogą dać Warszawie niezłego kopa w tworzeniu tej imprezy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)