Jak zaczynałem się bawić w tę grę na turniejach co było stosunkowo niedawno, to byłem graczem dość zestresowanym :) Turniej kojarzył mi się z czymś co jest "pro". Obawa czy na pewno umiem grać dość dobrze, czy jak będę próbował wcisnąć nieświadomego wała to będę wyklęty. Czy dostane karniaki za brak właśnie tych wcześniej wspomnianych akcesoriów. Generalnie myślą przewodnią było wtedy ogólne - czytaj: odpowiednie, przygotowanie do gry. Na szczęście mi to zostało ale nie jako stresor ale rzecz naturalna i oczywista. Kontrowersje związane z zaproponowanym przez Cićka ulepszeniem regulaminu warszawskich turniejów trochę, a może nawet całkiem konkretnie mnie zaskoczyły. Dla części posiadanie zasad własnej armii czy wydrukowanej rozpiski nie należy do wymogów. Szkoda. Ale sytuacja w której przychodzi się na turniej tylko z figurkami i liczy się, że przeciwnik na pewno będzie miał wszystko co potrzeba jest dla mnie trochę chora. A co jak delikwenci o identycznym poglądzie trafią na siebie? Tactical draw i na browar bo nie ma czym rzucać?
Tak samo dziwi mnie zgłaszana niechęć do drukowanej rozpy. Wielu przeciwników wymaga wglądu w rozpiskę przed bitwą - co powinno być im zapewnione. Wygibasy z laptopami nad stołem chyba jednak nie są zbyt dobrym pomysłem. Muszę od razu uprzedzić, że argumenty o braku dostępu do drukarki od razu powodują u mnie reakcję zatykania uszu - boję się przepukliny, zwłaszcza że jest ona ostatnio dość popularna u mnie w rodzinie :D. Ale, ale, przecież nie trzeba od razu drukować, można napisać ręcznie. Warunek jest jeden - czytelność dla przeciwnika. Nikomu nie życzę rozszyfrowywania hieroglifów, sam niezbyt znam się na kaligrafii więc wiem jaki to ból. A jak autor sam nie może przeczytać co tam wypocił na kolanie w autobusie to już w ogóle śmiech na sali.
.jpg)
Podsumowując ten przemiły ochrzan, chcę delikatnie zaznaczyć, że takie szczegóły jak kostki czy miarka nie są rzeczą które "mogą się przydać na turnieju" a czymś niezbędnym. Zostawiam pod rozwagę. Nie chcę się tu zagłębiać w otchłanie rozważań o kulturze i szacunku bo nie jestem żadnym specem od etykiety ale cały ten wpis ma na celu reformę poglądów. Aby każdy z kim gramy był taki jak drugie słowo w tytule.



